Natalia, Ukrainka, przebywa na terenie Polski od 24 lutego. Jest wierzącą matką. Jej droga wiary rozpoczęła się w rodzinie, która, choć ochrzciła Natalię, nie była głęboko wierząca. Rodzice Natalii rozstali się, gdy miała pięć lat, a ponownie zeszli się, kiedy Natalia była już studentką, w wieku osiemnastu lat. Matka, samotnie wychowując dzieci, musiała pełnić role ojca i matki, co wiązało się z surowymi zasadami, jak na przykład powrót do domu o północy.
Natalia, pomimo młodzieńczego buntu i twierdzeń w szkole o braku istnienia Boga, szybko doświadczyła Jego obecności. Zauważyła, że modlitwa i znak krzyża przed powrotem do domu o nieregulaminowej godzinie zawsze uchroniły ją przed gniewem matki. To proste doświadczenie utwierdziło ją w przekonaniu, że Bóg istnieje.
Prawdziwa przygoda Natalii z Jezusem rozpoczęła się około 23 lata temu, kiedy to sam Pan odnalazł ją i niespodziewanie wkroczył w jej życie. W tamtym czasie Natalia była porzuconą kobietą z dwuletnim dzieckiem, doświadczającą głębokiego smutku i pustki. Przełom nastąpił podczas rekolekcji w jej rodzinnej miejscowości Krasiłów na Ukrainie. Zafascynowana radością i uwielbieniem innych uczestników, poczuła zazdrość i pragnienie podobnego szczęścia. Właśnie wtedy, w szczerej modlitwie, zaprosiła Jezusa do swojego serca. Usłyszała słowa miłości i obietnicę przyjścia, pod warunkiem otwarcia serca.
Przyjęcie Jezusa Chrystusa jako Pana swojego życia odmieniło Natalię. Jej życie nie stało się nagle łatwe – zmagała się z wieloma trudnościami, urodziła jeszcze troje dzieci. Jednak świadomość obecności Boga dawała jej siłę, nadzieję i wsparcie w każdej sytuacji. Ostatni rok szczególnie pokazał jej, jak niezbędna jest Boża pomoc w nowym kraju, z nowym systemem edukacyjnym i obcym społeczeństwem. Wiara stała się jej twierdzą, pokojem w sercu i nadzieją.
Dzięki nawróceniu Natalii, również jej rodzice przyszli do kościoła. W wieku 60 lat przystąpili do Pierwszej Komunii i wzięli ślub, co jest dla Natalii powodem do ogromnej radości i wdzięczności Bogu.


