Wybaczył ojcu, który zniszczył mu dzieciństwo. 

Mateusz to 27-letni mężczyzna, którego historia jest poruszającym dowodem na to, że nie ma w życiu ran, których nie dałoby się uleczyć. Wychowany w domu naznaczonym problemem alkoholowym ojca, od najmłodszych lat był świadkiem przemocy i cierpienia matki oraz rodzeństwa. Te traumatyczne doświadczenia zasiały w jego sercu paraliżujący lęk, który z czasem ewoluował w głęboką nienawiść i poczucie beznadziei. Jako nastolatek zmagał się z myślami rezygnacyjnymi i brakiem sensu życia, desperacko poszukując miłości, której nie otrzymał od ojca.

Próbując zagłuszyć wewnętrzną pustkę, Mateusz uciekł w świat sportu i ulicy. Intensywne treningi siłowe i sporty walki stały się dla niego wentylem bezpieczeństwa, miejscem, gdzie mógł wyładować skumulowaną agresję. Jednak zamiast ulgi, nienawiść w nim narastała. Zewnętrzny wizerunek „twardziela” – ogolona głowa, dresy, bokserska szczęka w kieszeni – maskował zagubionego chłopaka, który zaczął eksperymentować z używkami i balansować na granicy prawa, wchodząc w kradzieże i środowiska przestępcze. Mimo to, jak sam wspomina, czuł, że jakaś niewidzialna siła powstrzymuje go przed ostatecznym upadkiem.

W tamtym okresie Mateusz był wrogo nastawiony do Kościoła i ludzi wierzących, oceniając ich powierzchownie i z pogardą. Przełom nastąpił dzięki relacji z przyjaciółką, Marysią. Atmosfera miłości i pokoju panująca w jej domu była czymś, czego Mateusz nigdy wcześniej nie doświadczył. To właśnie Marysia zaprosiła go na spotkanie wspólnoty charyzmatycznej. Tam, podczas adoracji, słowa kapłana o uzdrowieniu relacji z rodzicami skruszyły jego serce. Mężczyzna, który uważał się za niewzruszonego, zalał się łzami i po raz pierwszy poczuł pragnienie przebaczenia ojcu.

Proces ten dopełnił się po modlitwie wstawienniczej w Częstochowie. Mateusz, przełamując lęk i dumę, zabrał swojego ojca do kościoła. Tam, klęcząc razem przed Najświętszym Sakramentem, wypowiedział słowa przebaczenia i po raz pierwszy wyznał tacie miłość. To wydarzenie stało się fundamentem jego nowego życia. Mateusz odkrył radość płynącą z sakramentów, zmienił swoje otoczenie, a nawet gust muzyczny, zamieniając agresywne brzmienia na utwory chrześcijańskie. Dziś jest człowiekiem pełnym pokoju, który nie wstydzi się swojej wiary. Jego świadectwo pokazuje, że nawet z największego mroku można wyjść ku światłu, a przebaczenie jest kluczem do odzyskania wolności i prawdziwej męskiej tożsamości.

Historie

Wpadł pod tramwaj w wieku 4 lat. Przeżył cud…

W wieku 4 lat Sławek przeżył poważny wypadek – wpadł pod tramwaj i doznał ciężkiego urazu głowy. Trafił do szpitala w stanie krytycznym, zapadł...

Cud życia po latach cierpienia i straty.

Justyna i Bartosz Zdechlikiewiczowie dzielą się poruszającą historią swojej miłości, cierpienia i wiary, która prowadziła ich przez lata walki z niepłodnością. Od pierwszego spotkania,...

Maryja przywróciła mi mamę

Ojciec Marcin Ciechanowski, paulin, dzieli się niezwykłym świadectwem swojego życia, w którym doświadczenie braku matczynej miłości stało się początkiem drogi ku uzdrowieniu i pojednaniu....

Nadzieja w Hospicjum w Wilnie

Fenomen hospicyjnej społeczności, oparty w ogromnej mierze na tych, którzy w Dziele Hospicjum mają swój udział poprzez wolontariacką pracę lub wpłaty datków na jego utrzymanie, jest od wielu...

Wypadek nadał życiu nowy sens

Było lato. Wystarczyła chwila – jeden skok do wody. Nieszczęśliwy, zbyt płytki, zbyt szybki. Konsekwencje były dramatyczne: złamany kręgosłup, paraliż, życie na wózku. Młody...

Most do nieba

Świadectwa

Zamknięty w sobie, odrzucony, a jednak… Odnalazł Boga, miłość i wspólnotę.

Zamknięty w sobie. Odrzucony przez rówieśników. Pracoholik na granicy wypalenia. Aż do jednego wyjazdu, który wszystko zmienił. Spotkał Boga, wspólnotę i… miłość

Perły ukryte w slumsach

Sabina, 29-letnia lekarka weterynarii, od pięciu lat żyje na misjach w Domach Serca – we wspólnocie, która towarzyszy najuboższym i najbardziej zapomnianym. Jej droga...

Niebo na lewym pasie – Cud na autostradzie

Życie Marii Bober, Polki mieszkającej od 26 lat w Niemczech, na pozór wydawało się zwyczajne – żona, matka, pielęgniarka, a także pasjonatka śpiewu na chwałę Boga. Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło. Wydarzenie to Maria do dziś nazywa cudem za przyczyną Matki Boskiej Częstochowskiej.

17 lat bez alkoholu. Zaufał i odzyskał życie.

Film opowiada historię mężczyzny, który przeszedł długą drogę – od uzależnienia i życiowego zagubienia po głęboką przemianę i nowe życie w wierze. Wychowany przez...

Wpadł pod tramwaj w wieku 4 lat. Przeżył cud…

W wieku 4 lat Sławek przeżył poważny wypadek – wpadł pod tramwaj i doznał ciężkiego urazu głowy. Trafił do szpitala w stanie krytycznym, zapadł...