Andrzej Sowa „Kogut” – Drugie życie

„Miałem dziewięć zapaści ponarkotycznych, trzy razy lądowałem na OIOM-ie, mieszkałem w piwnicy i żywcem zżerały mnie szczury. Kradłem, napadałem i wyłudzałem pieniądze na towar. Raz pobiłem staruszkę i zabrałem jej pieniądze na leki. Byłem bezdomnym bandytą skazanym na śmierć. I wtedy wydarzył się cud. W ciągu pięciu minut charyzmatycznej modlitwy zostałem uwolniony od głodu heroinowego.” Andrzej „Kogut” Sowa, były narkoman, który dziś głosi świadectwo swojego nawrócenia oraz prowadzi programy profilaktyki uzależnień wśród młodzieży. Na początku lutego obchodził swoje 22 urodziny, choć przyszedł na świat 47 lat temu. Jak to możliwe? – Dlatego, że narodziłem się drugi raz. To moje prawdziwe urodziny, To teraz to jest życie, tamto to była śmierć – mówi Kogut. Mimo, że wygrał festiwal w Jarocinie nie osiągnął niczego na scenie muzycznej. Wszystko zniszczyły prochy. „Działka za działką doszedłem do stanu, w którym potrafiłem ćpać dziennie 20 mililitrów heroiny. Dla człowieka, który nie bierze śmiertelna dawka to jeden mililitr. Zażerałem to jeszcze lekarstwami, brałem jakieś ruskie wynalazki dymidrole i inne ścierwa. Rozpuszczaliśmy to w heroinie. Gniotło się tabletkę, zalewało heroiną, ściągało to przez watę i waliło w kanał. Żyły paliło jakbyś wlał ciekły ołów, ale dawało nieziemskiego kopa. Na początek wrzucało się jedną tabletkę, a później dwie paczki. Wszystko po to żeby był haj.” Pieniądze na dragi zdobywał na drodze przestępczej. Produkował i sprzedawał marihuanę. „Kradłem. Dopuszczałem się napaści i wyłudzeń. Zajmowałem się nawet paserstwem. Wszedłem mocno w świat przestępczy”. Jego stan się pogarszał. Mieszkał w piwnicy. Zdzierał strupy żeby dostać się do żył. Podgryzały go szczury, które pewnie myślały, że już nie żyje. Przy wzroście 182 cm ważył 50 kilogramów. Stracił wszystko. Był bezdomnym ćpunem, kloszardem skazanym na śmierć. I wtedy zdarzył się cud. „Moja dziewczyna Marzena, namówiła mnie na wyjazd do Jarocina na imprezę. W pociągu okazało się, że mnie okłamała. Jechaliśmy nie na balangę, ale na… rekolekcje charyzmatyczne do Konarzewa. Strasznie się wkurzyłem. Na miejscu pojawiły się objawy głodu narkotykowego. Wykombinowałem, że wysępię od nich pieniądze, ściemnię, że nie mam na bilet do chaty. Ksiądz powiedział, że dadzą mi kasę. Był tylko jeden warunek. Tradycją rekolekcji konarzewskich jest nakładanie rąk i modlitwa o umocnienie nad każdym, kto wyjeżdża. Niech się debile modlą, pomyślałem, byleby dały kasę. Modlitwa trwała pięć minut i wstałem po niej bez objawów głodu narkotykowego”.

Poprzedni artykuł
Następny artykuł

Historie

Od Srebra w Barcelonie do Życiowego Spokoju. Studium Sukcesu, Porażki i Wiary.

Aleksander Kłak to postać nietuzinkowa w historii polskiej piłki nożnej. Jako bramkarz reprezentował barwy takich klubów jak Igloopol Dębica, Olimpia Poznań czy Górnik Zabrze,...

Jan Budziaszek: Najbardziej bolesna choroba świata to nienawiść.

Jan Budziaszek, legenda polskiej sceny muzycznej i perkusista zespołu Skaldowie, w swoim poruszającym świadectwie dzieli się perspektywą człowieka, który po dekadach sukcesów zawodowych odkrył...

Cud życia po latach cierpienia i straty.

Justyna i Bartosz Zdechlikiewiczowie dzielą się poruszającą historią swojej miłości, cierpienia i wiary, która prowadziła ich przez lata walki z niepłodnością. Od pierwszego spotkania,...

Spisany na straty – historia niezwykłego uzdrowienia Tomasza

Pięć lat temu lekarze nie dawali Tomkowi szans na przeżycie. Zatrucie czadem, dramatyczna walka o oddech i ponure prognozy… A jednak wydarzyło się coś, czego nikt się nie spodziewał. Jak to możliwe, że dziś nie ma śladu po tragedii? Poznaj niezwykłą historię, która daje nadzieję.

Wieczny – On uratował moje marzenia

Zbliżały się Święta Bożego Narodzenia. Obiecał sobie, że w te święta nie będzie pił. Chciał być trzeźwy dla córki. „Jak powiedziałem tak... nie zrobiłem....

Most do nieba

Świadectwa

Zamknięty w sobie, odrzucony, a jednak… Odnalazł Boga, miłość i wspólnotę.

Zamknięty w sobie. Odrzucony przez rówieśników. Pracoholik na granicy wypalenia. Aż do jednego wyjazdu, który wszystko zmienił. Spotkał Boga, wspólnotę i… miłość

Od Srebra w Barcelonie do Życiowego Spokoju. Studium Sukcesu, Porażki i Wiary.

Aleksander Kłak to postać nietuzinkowa w historii polskiej piłki nożnej. Jako bramkarz reprezentował barwy takich klubów jak Igloopol Dębica, Olimpia Poznań czy Górnik Zabrze,...

17 lat bez alkoholu. Zaufał i odzyskał życie.

Film opowiada historię mężczyzny, który przeszedł długą drogę – od uzależnienia i życiowego zagubienia po głęboką przemianę i nowe życie w wierze. Wychowany przez...

Niebo na lewym pasie – Cud na autostradzie

Życie Marii Bober, Polki mieszkającej od 26 lat w Niemczech, na pozór wydawało się zwyczajne – żona, matka, pielęgniarka, a także pasjonatka śpiewu na chwałę Boga. Jednak pewnego dnia wszystko się zmieniło. Wydarzenie to Maria do dziś nazywa cudem za przyczyną Matki Boskiej Częstochowskiej.

Perły ukryte w slumsach

Sabina, 29-letnia lekarka weterynarii, od pięciu lat żyje na misjach w Domach Serca – we wspólnocie, która towarzyszy najuboższym i najbardziej zapomnianym. Jej droga...